fbpx

Lalka hybrydowa

Spotkania z lalką teatralną

Lalka hybrydowa, żyworęka, jednoręka, czy po prostu konstrukcja lalkowa? Prezentujemy rzadko spotykaną odmianę lalek, która wciąż budzi pewne kontrowersje jeśli idzie o jej nazewnictwo. W głównej mierze wynika to z tego, że lalka ta ma wiele odmian i form. W materiałach źródłowych ciężko o jedną nazwę dla tego typu lalki. Spróbujmy się temu przyjrzeć.

Gdyby chcieć w największym skrócie opisać lalkę, o której mowa to można by powiedzieć, że jest to lalka, która nie ma pewnej części ciała wbudowanej, bo będzie posługiwać się ciałem aktora. Czyli np. gdy postać jest dziewczynką, to ma uszyte dłonie, ręce, głowę, sukienkę, ale nie ma nóg, bo to właśnie nogi aktorki będą stanowiły równocześnie nogi lalki. Dzięki temu postać nabiera kształtów ludzkich, mamy złudzenie, że jest jeszcze bardziej „żywa”. Taki typ lalki mogliście zobaczyć na deskach sceny Teatru Andersena, o czym poniżej. Nie ma zasady stanowiącej, że to zawsze jakaś konkretna część ciała powinna „zastępować” żywą, stąd – badacze chętniej sięgają po termin lalki hybrydowej, dla określenia typu lalki, bo mieści w sobie kilka odmian. A jakie znamy?

Lalka jednoręka

Jedną ręką aktor trzyma patyk z osadzoną na nim głową lalki, drugą zaś wkłada do luźnego rękawa, ukazując własną dłoń (może być w rękawiczce). Taka lalka występuje często jako konferansjer. Ustawia się przeważnie bokiem, aby ukryć brak drugiej ręki – oczywiście wtedy, gdy nie posiada drugiej sztucznej ręki.

Lalka – żyworęka podwójna

Jest osadzona na głowie aktora przy pomocy filcowego czepka. Obie ręce aktora włożone są w rękawy i posiadają dość swobodny manewr ruchu. Aktor patrzy przez specjalne okienko, zamaskowane tiulem lub gazą młyńską, znajdujące się w szyi lub na piersi lalki, w zależności od szerokości osadzenia głowy. Początkowo lalka była używana tylko w numerach estradowych, obecnie coraz częściej znajduje zastosowanie i w widowiskach pełnospektaklowych, a nawet w filmach lalkowych.

A czym jest wspomniana konstrukcja lalkowa?

Kiedy twórca nie do końca wie, jaki jest to typ lalki, bo np. łączy w sobie coś z kukły i jawajki (uwierzcie mi, są takie przykłady) to wtedy używa wyżej wymienionego sformułowania. Warto zaznaczyć, że mieszanie różnych form wcale nie jest błędem. To okazja do poszukiwań i próby odnalezienia nowych zaskakujących form.

Lalka hybrydowa w Teatrze im. Hansa Christiana Andersena w Lublinie

Pasterka i kominiarczyk, reżyseria: Daniel Arbaczewski, scenografia: Anna Chadaj, 2010r., fot. Przemysław Bator

Pasterka i kominiarczyk, reżyseria: Daniel Arbaczewski, scenografia: Anna Chadaj, 2010r., fot. Przemysław Bator

Pasterka i kominiarczyk, reżyseria: Daniel Arbaczewski, scenografia: Anna Chadaj, 2010r., fot. Przemysław Bator